Podwójna fasada

Wprawdzie podwójna fasada wraz z minimalizmem wychodzi już z mody, ale temu kto ją wymyślił, i tak należy się architektoniczny Nobel. Wynalazł bowiem zastępstwo dla szkła lustrzanego, którego wszyscy mieli już dość. Cóż za ulga nie musieć mozolnie komponować rytmu okien, których wielkość i układ ma odpowiadać zróżnicowanemu wnętrzu. Koniec ze szczerością formy. Niezręczności i potknięcia skryje teraz metalowa żaluzja, tafla dekorowanego szkła lub barwionego poliwęglanu. Uzasadnienie techniczne i ekonomiczne zawsze się znajdzie. A na opornych inwestorów podziałają jak zaklęcia: bufor stabilizujący, ochronna powłoka, zewnętrzna skóra.


Przeglądaj powiązane artykuły i zobacz czy coś Cię nie zainteresuje:
Żyletki
Więcej niż pół wieku temu budynki sławnych podówczas architektów - Hryniewskiego i Leykama - ochrzczono przekornie i z biegiem czasu także pejoratywnie żyletkowcami. Ich betonowe, prefabrykowane fasady porażały mechaniczną jednostajnością i konsekwencją wyrazu architektonicznego, brakiem kokieterii wobec przyzwyczajeń odbiorców. Dziś jest to trudna, historyczna architektura dla koneserów. Gdy pod koniec wieku oczekiwaliśmy, że światowa gwiazda architektury przyozdobi najważniejszy ze stołecznych placów, wielu spotkał srogi zawód.

Okna
Początkowo okna w ścianach służyły jedynie jako źródło oświetlenia. Zapewniały światło w pokoju - i to wystarczało. Nie musiały być bogato zdobione, ani specjalnie kunsztownie wykonane. Podobnie jak inne elementy domostw, okna miały swoje praktyczne wykorzystanie i do tego ograniczała się ich rola. Pierwsze okna stanowiły zwykłe dziury w ścianach, dopiero potem wypełniano je skórami, tkaninami - prymitywnymi firanami. Z czasem okna nie pełniły już tylko funkcji oświetlającej, ale też chroniły przed deszczem, opadami śniegu, czy wiatrem.

Podwójna fasada
Wprawdzie podwójna fasada wraz z minimalizmem wychodzi już z mody, ale temu kto ją wymyślił, i tak należy się architektoniczny Nobel. Wynalazł bowiem zastępstwo dla szkła lustrzanego, którego wszyscy mieli już dość. Cóż za ulga nie musieć mozolnie komponować rytmu okien, których wielkość i układ ma odpowiadać zróżnicowanemu wnętrzu. Koniec ze szczerością formy. Niezręczności i potknięcia skryje teraz metalowa żaluzja, tafla dekorowanego szkła lub barwionego poliwęglanu. Uzasadnienie techniczne i ekonomiczne zawsze się znajdzie.

Le Corbusier - The Art of Architecture
Dla osób mieszkających w Londynie, tym miesiącu jest ostatnia szansa, aby zobaczyć ciekawą wystawę prac Charles-Edouard Jeanneret-Gris, znanego na świecie jako Le Corbusier. Nie tylko światowej sławy architekt, którego prace uznawane są przez niektórych za najbardziej wpływowe w 20 wieku, ale również pisarz i artysta.

Architektura
Niemal odkąd istnieje architektura, jednym z elementów zdobieniowych były okna. Duże, bogato zdobione gotyckie lub barokowe, pozwalały na jednoczesne zwiększenie pozytywnych wrażeń wizualnych, jak i na poprawę widoczności i oświetlenia budynku. Czy to kościoły, czy katedry, albo inne budynki użytku publicznego - ratusze albo kamienice, wszystkie je łączyła ta wspólna cecha - zewnętrzny wygląd nierzadko zależał właśnie od okien. Poza oknami ważne były również drzwi, nierzadko bogato zdobione i wykończone.

sfy39587f04